Jeśli Bóg jest wszechmocny , to po co godzi się na istnienie szatana.
Czy Bóg zsyła na ludzi cierpienie?
Czy dobry łotr trafił do nieba?
Dlaczego na krzyżach wisi nadal cierpiący, konający Jezus? Czy więc nie wierzy się w zmartwychwstanie Jezusa? Jeżeli zmartwychwstał i to podobno jest kluczem wiary, to czy na krzyżu Go być nie powinno? Czy kwestia cierpienia Jezusa nie została już zamknięta zmartwychwstaniem? Czy krzyż nie ma być symbolem? Dlaczego w ogóle KRK tak się zachwyca cierpieniem Jezusa - Jezus na krzyżu, drogi krzyżowe, gorzkie żale, itp. - przecież zmartwychwstał? - to jest wbrew słowom Jezusa Łk 23, 27-28, - ma znamiona teatru, sensacji, która im bardziej tragiczna tym lepiej się sprzedaje, - co jest takiego wspaniałego roztrząsaniu cierpienia samego w sobie? - mało już cierpienia mają ludzie? - nikt normalny, kto przeszedł prawdziwe, druzgocące cierpienie nie będziecie się nim zachwycał, a zachwycanie się cierpieniem uznać może za objaw jakiś stopień obłędu.